poniedziałek, 31 marca 2014
niedziela, 23 marca 2014
poniedziałek, 10 marca 2014
sobota, 8 lutego 2014
Turniej w Oleśnicy
Jest sobota, właśnie rozpoczęły się ferie zimowe. Dzisiaj rano wyjechaliśmy na ferie zimowe do Wisły. Jednak zanim tak naprawdę wyjechaliśmy musiałam jechać na hale do Oleśnicy, bo miałam turniej tańca. Był to turniej o "Puchar starosty Oleśnicy". I jak zatańczyliśmy to wszyscy bili ogromne brawa i zajęliśmy pierwsze miejsce. :)))))) yuppie :):):)
wtorek, 28 stycznia 2014
Dzień Babci i Dziadka w Zawadzie
Jest sobota Dzień Babci i Dziadka miałam występy w Zawadzie. Babcia i Dziadek zawieźli mnie do zawady. Tańczyliśmy po 2 tańce i na końcu wszyscy bili ogromne brawa, podobało mi się.
Babcie powiedziały mi, że zrobiłam ogromne postępy, były bardzo ze mnie dumne.
Babcie powiedziały mi, że zrobiłam ogromne postępy, były bardzo ze mnie dumne.
niedziela, 19 stycznia 2014
origami
W każdą środę mam w szkole zajęcia z origami. Ostatnie zajęcia nie wspominam najlepiej. Miałam bardzo zły dzień. Bolała mnie głowa i nic mi się nie udawało. Ze szkoły odebrał mnie tata i całą pracę dokończyłam w domu. Oto wykonanie mojej pracy:
a to praca z moich wcześniejszych zajęć:
a to praca z moich wcześniejszych zajęć:
niedziela, 12 stycznia 2014
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
Dzisiaj był 22. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Oczywiście również włączyłam się do tej akcji!
Wraz ze szkołą tańca Jast byliśmy dzisiaj w Międzyborzu na występach. Tańczyłam z moją grupą Andromeda. Jak już zatańczyliśmy to wszyscy bili brawa. Tańce, jakie zatańczyliśmy wszystkim się podobały, nawet był taniec na "bis".
najlepiej się czułam w tańcu hip hop - był super.
Wraz ze szkołą tańca Jast byliśmy dzisiaj w Międzyborzu na występach. Tańczyłam z moją grupą Andromeda. Jak już zatańczyliśmy to wszyscy bili brawa. Tańce, jakie zatańczyliśmy wszystkim się podobały, nawet był taniec na "bis".
najlepiej się czułam w tańcu hip hop - był super.
poniedziałek, 6 stycznia 2014
niedzielne popołudnie
wczoraj mama tata i ja byliśmy na łyżwach. Początek był bardzo trudny, ale jakoś przyzwyczaiłam się do tego. Cały czas jeździłam i jakoś sobie radziłam. Z nami byli wujek Zenek, ciocia Kasia, Kaziu i Malwina.
niedziela, 5 stycznia 2014
ach te początki...
dzisiaj jest niedziela. mama namówiła mnie żebym założyła bloga. Będę tu umieszczać różne zdięcia. Postaram się opisać moją pszygodę z tańcem.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

